[...] ludzie uważają chorobę psychiczną za ucieczkę! [...] To nie ucieczka, tylko kurczenie się życia do… — Philip K. Dick
[...] ludzie uważają chorobę psychiczną za ucieczkę! [...] To nie ucieczka, tylko kurczenie się życia do postaci - ostatecznie - butwiejącego, wilgotnego grobu, miejsca, w którym nic się nie dzieje, terenu absolutnej śmierci.
Rozdział 9 · s. 194
Więcej z tej książki
Wstyd, pojął. Dlatego to wszystko powiedział - ze wstydu [...]. Cóż to za potężna siła, która skłania człowieka, by mówił takie podłe rzeczy.
Rozdział 3 · s. 64
W zmarłym jest coś przytłaczającego. Śmierć sama w sobie jest władzą. Przemianą równie wspaniałą jak życie, a przecież o tyleż trudniejszą do zrozumienia.
Rozdział 4 · s. 101
Szkoła Publiczna [...] była neurotyczna. Pragnęła świata, w którym nie pojawia się nic nowego, w którym nie dochodzi do niespodzianek. A to rzeczywistość nerwicy natręctw; w żadnym razie nie był to zdrowy świat.
Rozdział 5 · s. 108

