Więcej z tej książki
W zmarłym jest coś przytłaczającego. Śmierć sama w sobie jest władzą. Przemianą równie wspaniałą jak życie, a przecież o tyleż trudniejszą do zrozumienia.
Rozdział 4 · s. 101
Szkoła Publiczna [...] była neurotyczna. Pragnęła świata, w którym nie pojawia się nic nowego, w którym nie dochodzi do niespodzianek. A to rzeczywistość nerwicy natręctw; w żadnym razie nie był to zdrowy świat.
Rozdział 5 · s. 108
Dziwne, jak ludzie przywiązują się do przedmiotów, jakby były przedłużeniem ich ciał - coś w rodzaju maszynowej hipochondrii.
Rozdział 6 · s. 140

