Okno w jej pokoju w Hermitage’u było uchylone i słyszałem regularny stukot piłeczek tenisowych, dalekie… — Patrick Modiano
Okno w jej pokoju w Hermitage’u było uchylone i słyszałem regularny stukot piłeczek tenisowych, dalekie okrzyki graczy. Skoro wciąż jeszcze istnieli sympatyczni, podnoszący na duchu głupcy, którzy, ubrani w białe stroje, przerzucali piłki nad siatką, znaczyło to, że ziemia nadal się kręci i że mamy przed sobą jeszcze kilka godzin wytchnienia.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
(...) w każdej chwili trzeba być gotowym do dalszej drogi i każdy pokój, w którym przyszło się zatrzymać, traktować jako przystań tymczasową.
Do czegóż bowiem mogłem aspirować w tym małym kraju? Handel antykami? Praca kolportera książek? Kariera literata, gaduły i zmarzlucha? Żaden z tych zawodów nie budził mojego entuzjazmu.
Bywają takie tajemnicze istoty – zawsze te same – trzymające straż na wszystkich rozstajach ludzkiego życia.

