Na jej twarzy igrał lekki uśmiech. – Chętnie z tobą pójdę – oświadczyła – ale pod jednym warunkiem… (…) –… — Nicholas Sparks
Na jej twarzy igrał lekki uśmiech.
– Chętnie z tobą pójdę – oświadczyła – ale pod jednym warunkiem… (…)
– Tak?
– Musisz mi obiecać, że się we mnie nie zakochasz. (…)
Uśmiechnąłem się i dałem jej słowo.
s. 50Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Już pierwszego dnia zajęć u panny Garber wiedziałaś, że zagram w tej sztuce, prawda? Wtedy, gdy spojrzałaś na mnie i uśmiechnęłaś się? (…)
– Tak.
– A kiedy zaprosiłem cię na bal, kazałaś mi przyrzec, że się w tobie nie zakocham, ale wiedziałaś, że i tak mnie to czeka?
W jej oczach pojawił się figlarny błysk.
– Tak.
– Skąd wiedziałaś?
Wzruszyła ramionami, nie odpowiadając i przez kilka chwil siedzieliśmy razem, obserwując siekący o szyby deszcz.
– A o czym, twoim zdaniem, myślałam, kiedy oświadczyłam, że się za ciebie modlę? – powiedziała w końcu.
s. 204
Uśmiecham się lekko, spoglądając ku niebu, świadom jeszcze jednej rzeczy, której wam nie wyjawiłem: swoją drogą, wierzę teraz, iż cuda się zdarzają.
s. 223
Kiedy na nią patrzę, myślę wyłącznie o tym, że pewnego dnia nie będę już mógł jej oglądać. W szkole myślę o niej bez przerwy i chcę się z nią widzieć, ale kiedy przychodzą do Jamie do domu, brakuje mi słów.
s. 191

