Nakrzyczał na mnie: Co to ma być?! Książka?! Nazywasz to literaturą?!, ale czułem, że był ze mnie zadowolony… — Natalia Bielawska
Nakrzyczał na mnie: Co to ma być?! Książka?! Nazywasz to literaturą?!, ale czułem, że był ze mnie zadowolony. Odpowiedziałem: To są proszę pana, podkolanówki pensjonarki, podwiązki literatury i to jest w tym najbardziej pociągające. Wtedy on, widziałem to wyraźnie, schował swój uśmiech za wąsami.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

