To takie panieneczki z pierwszej klasy, które chodzą w samej bieliźnie. (…) – Chyba wiem. Rzeczywiście, nie… — Monika Szwaja
To takie panieneczki z pierwszej klasy, które chodzą w samej bieliźnie. (…)
– Chyba wiem. Rzeczywiście, nie udało mi się ich jeszcze przekonać, żeby się ubrały. (…)
– Jeśli wolno mi coś powiedzieć w tej materii, to one wyglądają jak chodzące zaproszenie do łóżka.
– No właśnie. Pewnie ktoś z tego zaproszenia skorzystał. Wie pan, panie Marcinie, kiedy ja byłam w ich wieku, takie ubranka jak te ich sukienki to była nasza bielizna podspodnia. A mnie się robiło głupio, kiedy mi wyjrzało na światło dzienne ramiączko od stanika. Dzisiaj dziewczyny chodzą prawie nagie (…).
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Z drugiej strony, z trzeciej strony. A jakież to ma dzisiaj znaczenie?
Z czterdziestej czwartej strony – dobrze będzie oddalić się jakoś definitywnie od drogiej Stephanie.
Zemsta zamula. Niszczy.
Wyspa Skarbów okazała się, jak większość tutejszych wysp, podobna do kawałka naszych Karkonoszy wrzuconych przez kogoś silnego do morza.

