Pani Lilianna jako rasowa fryzjerka nienawidziła dredów, będących w jej przekonaniu wstydem i obrazą boską… — Monika Szwaja
Pani Lilianna jako rasowa fryzjerka nienawidziła dredów, będących w jej przekonaniu wstydem i obrazą boską, nie zaś fryzurą godną człowieka kulturalnego!
Etniczne aspekty poskręcanych warkoczyków były jej absolutnie obojętne.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Z drugiej strony, z trzeciej strony. A jakież to ma dzisiaj znaczenie?
Z czterdziestej czwartej strony – dobrze będzie oddalić się jakoś definitywnie od drogiej Stephanie.
Zemsta zamula. Niszczy.
Wyspa Skarbów okazała się, jak większość tutejszych wysp, podobna do kawałka naszych Karkonoszy wrzuconych przez kogoś silnego do morza.

