Przekonałam się, że kiedy tylko uda mi się zaufać i puścić, ten pokój już czeka w przedpokoju. Żeby do mnie… — Monika Gorska
Przekonałam się, że kiedy tylko uda mi się zaufać i puścić, ten pokój już czeka w przedpokoju. Żeby do mnie wejść i się u mnie rozgościć. Poznaję, że jest, po tym, co się dzieje w moim ciele. Wszystkie komórki ciała po kolei mi puszczają, czuję, że to, co było sztywne i napięte, teraz się przyjemnie rozluźnia. Kij w tylnej części ciała przestaje być blokadą, a staje się oparciem. Za ciałem idzie myśl. A za nią to, co czuję. A czasem odwrotnie.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Życie życiem, ale biznes to co innego. Tutaj nie ma mowy o głodach. Jak mam zaufać i puścić, kiedy firma musi się kręcić. Wyznaczanie i realizacja strategii, celów, budżetów. Tak od zawsze myślałam. I nic w tym złego, na to Pan Bóg dał mi ręce i rozum. Ale nagle dociera do mnie, że może chodzi tu o coś innego. Czy przypadkiem moja chęć kontrolowania, paraliżujący czasem strach przed porażką, moja praca, moja firma nie staje się coraz mniej Boża? A coraz bardziej… Chronosa?
Zło jest lewą stroną dobra.
Znaki znaczą. W symbolu widać to, czego nie widać

