Orientuję się, że usmażyłem zdecydowanie za dużo naleśników, ale nie przestają i w końcu dysponuję liczbą… — Matthew Quick
Orientuję się, że usmażyłem zdecydowanie za dużo naleśników, ale nie przestają i w końcu dysponuję liczbą zdolną wykarmić dziesięcioosobową rodzinę. -Mamo! Idę do jej gabinetu. I tym razem na kogoś wrzeszczy. -Jaśmin to możesz sobie w dupę wsadzić! - woła i wzdycha. Stoi zapatrzona w widok za oknem. Znów przestała zwracać na mnie uwagę. Wzdycham zrezygnowany. Wracam do kuchni. Zjadam naleśniki czekoladowo-bananowe. Są pyszne. Pieprzyć Lindę. Jej strata. Mogła zjeść na śniadanie pyszne naleśniki. Przebaczyłbym jej. Resztę naleśników mielę w młynku na odpady w zlewozmywaku. Do odpływu wpada kilka kawałków rozbitego lustra. Zostawiam młynek włączony, aż w końcu chrzęst niknie, kiedy mechanizm się zacina. Ponownie słyszę Lindę besztającą podwładnych. Nie opuszcza swojego gabinetu - nawet wtedy, gdy wychodzę, zatrzaskując za sobą drzwi z taką siłą, że cały dom trzęsie się w posadach.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Zrozumiałem, że prawda zazwyczaj nie ma znaczenia, a kiedy ludzie nabiorą fałszywego przekonania na czyjś temat, nie zmienią zdania niezależnie od poczynań tej osoby.
Inność to cecha pozytywna. Ale inność jest również trudna.
Zastanawialiście się kiedyś nad wszystkimi wieczorami waszego życia, których nie potraficie sobie przypomnieć? Tak prozaicznymi, że mózg nie zadał sobie trudu, by je zarejestrować. Setki, może tysiące wieczorów rozpoczęło się i zakończyło, nie pozostawiając żadnego śladu w pamięci. Czy to was nie przeraża? A co, jeśli wasz umysł zapamiętuje te niewłaściwe wieczory?

