Przy pomocy ojca Hutota, mówiącego biegle lokalnym językiem, Roger wykonał swoją pracę. Przesłuchał każdego… — Mario Vargas Llosa

Przy pomocy ojca Hutota, mówiącego biegle lokalnym językiem, Roger wykonał swoją pracę. Przesłuchał każdego mężczyznę i każdą kobietę z wioski, powtarzali to, co słyszał już i co miał jeszcze usłyszeć wiele razy. Także i tu, w Walli, zdziwiło go to, że nikt z owych nieszczęśników nie skarży się na istotę problemu: jakim prawem ci obcy najechali na nich, eksploatowali ich i maltretowali? Chodziło im tylko o najbardziej namacalną rzeczywistość: o kontyngent. Był za duży, nie było ludzkiej siły, która mogłaby zgromadzić tyle kauczuku, tyle żywności i tyle rąk do pracy. Nie skarżyli się nawet na chłostę ani na branie zakładników. Prosili tylko, by obniżyć im nieco kontyngent, by mogli się zeń wywiązać, żeby władze były zadowolone z ludzi z Walli.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0