Małgorzata Musierowicz
Cytaty
Jak apetycik, luba Rzodkiewciu? Czyżbyś przez nieuwagę zostawiła nam jakieś ochłapy?
s. 9
– Jest godzina szósta pięćdziesiąt – powiedziało uprzejmie radio w kuchni.
s. 37
A kłamstwo jest lepkie, nie sposób się go pozbyć, brudzi wszystko wokół i brudzi twoje sumienie.
s. 160
– Myśmy tego siwego już widzieli, prawda, Franusiu, mój chłopcze? – spojrzała czule na kurczaka i sierżantowi wydało się, ze ptak kiwnął głową.
s. 90
Jak wiadomo, każdej minuty rodzi się na Ziemi dwieście trzydzieścioro pięcioro dzieci. A za każdym razem jest to tak samo cudowne.
s. 114
Kawa, jak to kawa, oczywiście wykipiała, napełniając cały dom zapachem wiejskiego śniadania.
s. 35
Doktorowi serce stopniało z szybkością, z jaką rozpuszcza się masło na gorącej patelni.
s. 117
Mnie się śniło, że stworzyłem teorię względności. To się nie może sprawdzić, bo już to zrobił Einstein. No, chyba, żebym stworzył jakąś nową.
s. 10
Jezioro lśniło jak kałuża rtęci, zwaliste chmury snuły się nisko nad głowami. Nad powierzchnią gładkiej wody przelewały się mleczne mgły.
s. 55
Chłopcom nie wypadało bić się z młodszą siostrą, toteż obrywali od niej zdrowe cięgi.
s. 25
(…) znikł w zieleni leszczyn, jak przerośnięty elf.
s. 33
Radio, które do tej pory mamrotało niewyraźnie na temat buraków, zaczęło nagle wyśpiewywać po angielsku.
s. 35



