Wykołysana na statkach ta nowa odmiana „marynarzy – drucików” [radiotelegrafistów] wie niekiedy znacznie… — Karol Olgierd Borchardt

Wykołysana na statkach ta nowa odmiana „marynarzy – drucików” [radiotelegrafistów] wie niekiedy znacznie wcześniej od nawigatorów, jakie statki znajdują się w pobliżu, jak się nazywają i jakie mają kłopoty. „Druciki” potrafią, siedząc przy odbiorniku radiowym nadającym najpiękniejsze melodie, rozpoznać w tym, co wszyscy inni uważają za nieprzyjemne zakłócenia odbioru, interesujące rozmowy statków. Nierzadko wtrącają potem mimochodem na przykład uwagę:

– Przed dwiema godzinami holender rozmawiał ze stacją i grekiem. Teraz od godziny stacja woła greka. Grek milczy. Stacja prosiła holendra, by pomógł jej nawiązać łączność z grekiem. Od pół godziny holender woła greka. Grek milczy.

Z pojękiwania kropek i kresek alfabetu Morse’a na tle muzyki odczytał bezbłędnie wymianę zdań nad okrytym nocą oceanem.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0