– Przepraszam – mówi. – Nie chciałam, żebyś... żebym... – Urywa, potrząsając głową. – Nic się nie stało, Zoe… — Jodi Picoult
– Przepraszam – mówi. – Nie chciałam, żebyś... żebym... – Urywa, potrząsając głową. – Nic się nie stało, Zoe. I nie stanie, bo cenię naszą przyjaźń i nie chcę tego...
– Nie stało? Nie stało? – Z trudem łapię oddech. – Jesteś moją przyjaciółką – ciągnę. – Chcę zawsze być z tobą, a kiedy nie jestem, myślę tylko o tym, kiedy się spotkamy. Nie znałam nikogo, łącznie z matką i byłym mężem, kto byłby mi tak bliski. Nawet nie muszę kończyć zdania, bo robisz to za mnie. – Patrzę na nią, dopóki nie odwzajemnia spojrzenia. – A ty mi mówisz, że nic się nie stało? Mylisz się, Vanesso, bo ja cię kocham. Wszystko się stało. Wszystko.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Ja... nie rozumiem.
– To jesteśmy dwie – przyznaję.
Psujesz jedyną wartościową rzecz, jaką masz na wyciągnięcie ręki, bo przez to unikniesz późniejszych rozczarowań.
Zależało mi na kimś, kto będzie moją kotwicą, wiesz? [...] Kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. Pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. Będzie tęsknił, jak wyjadę. I kochał, bez względu na wszystko.

