Jak śmiesz mówić, że to, co składa się na moją osobę, zasługuje na potępienie? Przekonujesz o swojej… — Jodi Picoult
Jak śmiesz mówić, że to, co składa się na moją osobę, zasługuje na potępienie? Przekonujesz o swojej tolerancji, ale tylko pod warunkiem, że jesteśmy takie same? Śmiesz mówić, że nie mam prawa poślubić osoby, którą kocham, ani adoptować dziecka, a prawa gejów nie należą do praw obywatelskich, bo w przeciwieństwie do kalectwa i koloru skóry orientację seksualną da się zmienić? Ale wiesz co? Nawet ten argument jest szyty grubymi nićmi, bo można zmienić wyznanie i każdy ma do tego zaplute prawo. I tylko dlatego grzecznie was wyproszę, zamiast wyrzucić cię na zakłamany, ewangeliczny pysk.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Ja... nie rozumiem.
– To jesteśmy dwie – przyznaję.
Psujesz jedyną wartościową rzecz, jaką masz na wyciągnięcie ręki, bo przez to unikniesz późniejszych rozczarowań.
Zależało mi na kimś, kto będzie moją kotwicą, wiesz? [...] Kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. Pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. Będzie tęsknił, jak wyjadę. I kochał, bez względu na wszystko.

