(…) A ona miała nadzieję, wierzyła, pragnęła przynajmniej jego obecności. Potrafił doprowadzić ją do furii… — Joanna Rawik

(…) A ona miała nadzieję, wierzyła, pragnęła przynajmniej jego obecności. Potrafił doprowadzić ją do furii swoimi talentami buntownika. Trzaskał sucho drzwiami, co brzmiało jak rewolwerowy wystrzał, gdy uciekał, by odpocząć w mieszkaniu żony. Pozostawił w sercu Piaf głęboką, nieuleczalną ranę. Zgromadziła tych ran całą kolekcję. Były pozornie podobne do siebie, lecz każda inna, zależnie od tego, kto je zadał. Żadna z tych fałszywych przygód nie przyniosła jej odrobiny szczęścia. Jedynie miraże i kolejne rozstania, po których była jeszcze bardziej samotna, bardziej smutna, choć jakże romantyczna na tym pustkowiu serca.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0