Mały na mój widok wyraźnie się ożywił i klaszcząc w pulchne łapki, zawołał: – Dantyta, zodziej, lajel! – Co… — Joanna Fabicka

Mały na mój widok wyraźnie się ożywił i klaszcząc w pulchne łapki, zawołał:

– Dantyta, zodziej, lajel! – Co oznaczało: bandyta, złodziej, frajer.

– Zasypia tylko przy obradach sejmu – wyjaśniła Elka, usprawiedliwiając jego karygodny w tym wieku słownik.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0