Wszyscy inni, okazujący jej [Justynie] względy, byli do kitu. Nie nadawali się do niczego, partnerstwo… — Joanna Chmielewska

Wszyscy inni, okazujący jej [Justynie] względy, byli do kitu. Nie nadawali się do niczego, partnerstwo usiłowali zaczynać od łóżka, a Justynka życzyła sobie inaczej. Nie będzie przecież sypiać z całym miastem! Ani nawet nie z całą uczelnią! Chciała być doceniona i upragniona w pełni, chciała się podobać i być akceptowana nie tylko ze względu na opakowanie. Miała przecież, do licha, także jakąś zawartość!

s. 236Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki