Największe powodzenie miała przedwojenna pani generałowa, osoba delikatnego zdrowia, co najmniej… — Joanna Chmielewska
Największe powodzenie miała przedwojenna pani generałowa, osoba delikatnego zdrowia, co najmniej pięćdziesięcioletnia, w dni zwykłe rzucająca się w oczy powłóczystym purpurowym szlafrokiem, w którym chodziła rano i wieczorem do łazienki. Ktoś raz okazał niewiarę w jej dolegliwości, mocno eksponowane przy okazji rozmaitych wymagań.
– …a tak pani dobrze wygląda? – powiedział podejrzliwie.
– Bo ja, proszę pana, jestem chora na serce, a nie na twarz – odparła dama z godnością i nieco zgryźliwie.
s. 264Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Pożywiała się ta moja matka dosyć dziwnie [w ciąży], mianowicie jadła codziennie dziesięć deko kiełbasy i dziesięć deko landrynek.
s. 34
Autobiografia będzie uczciwa. Mogę sobie na to pozwolić z tej racji, że nie mam za sobą przestępstw, które należy ukryć po wieku wieków, amen.
s. 6
Dla kariery zeszmaciłam się raz, mianowicie zapisałam się do ZMP. Potrzebne mi było to ZMP jak dziura w moście i szczęśliwie mnie z niego później wyrzucono, ale z wszelkich rozważań, przykładów i licznych informacji wynikało, że bez dodatkowego argumentu na studia się nie dostanę. Pochodzenie miałam niewłaściwe, a protekcji żadnej, pozostawały stopnie w szkole i ewentualnie organizacja młodzieżowa. Omówiłyśmy kwestię w klasie, rozgrzeszyłyśmy się wzajemnie i zapisały się prawie wszystkie, które chciały iść dalej.
s. 316

