W piątym roku wojny Zofia, uzbrojona w odwagę i kij, wyszła zimą na podwórze (…). — Joanna Bator
W piątym roku wojny Zofia, uzbrojona w odwagę i kij, wyszła zimą na podwórze (…).
s. 303Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Piaskowa Góra – dzielnica Wałbrzycha
Jadwiga Strąk (…) produkowała mnóstwo powiedzonek, których nikt inny nie używał ani nie rozumiał. Dowolnie kompilowała przysłowia, ucinała je w połowie, a do reszty dodawała kawałek, który został z innego, użytego też tylko częściowo. Ścinki zmiatała, zwijała w kulkę, chowała do kieszeni fartucha, a nuż się przyda. Jej język był szalonym patchworkiem, cóż to był za pejzaż, co za wzór.
s. 274
(…) Dominika zobaczyła Warszawę taką, jaką kochał Ignacy Goldbaum. Straszne ulice nieprowadzące do żadnego centrum kusiły ją obietnicą, ocalałe kamienice w śródmieściu o bramach nasiąkniętych moczem i porowatych jak stary pumeks wydawały się romantyczne, bo ileż te mury widziały. A Starówka to wprost jak z bajki, lody w gałkach waniliowe, czekoladowe, truskawkowe, muzyka i ten aktor, co grał Czterdziestolatka, spacerujący jakby nigdy nic.
s. 415

