Społeczeństwo średniowieczne było w znacznym stopniu zdominowane przez więzy pokrewieństwa. Włościanie… — Jerzy Jankowski

Społeczeństwo średniowieczne było w znacznym stopniu zdominowane przez więzy pokrewieństwa. Włościanie kojarzyli się w obrębie jednej wsi, mieszczanie w obrębie jednego miasta, a książęta zawierali związki małżeńskie w obrębie własnej dynastii. Tego rodzaju praktyka stała oczywiście w kolizji z zasadami głoszonymi przez Kościół, który do początków XIII wieku zakazywał kojarzenia się rodzinnego aż do siódmego pokolenia włącznie. Zakazy te miały niewątpliwie bardziej doktrynalny niż biologiczny charakter, ponieważ na równi z pokrewieństwem traktowane było powinowactwo duchowe i nie zezwalano na małżeństwa pomiędzy rodzicami chrzestnymi, a także pomiędzy chrzestnymi i chrześniakami. Wydaje się zresztą, iż ten drugi zakaz traktowany był nawet bardziej rygorystycznie, ponieważ poza książętami i feudałami nikt nie potrafił odtworzyć własnej genealogii do siódmego pokolenia; znajomość rodzinnych realiów kończyła się zwykle na pokoleniu trzecim. W tej sytuacji zakazy kościelne pozostawały wyłącznie w sferze abstrakcji. Włościanie ich nie przestrzegali, książęta zaś omijali je za pomocą odpowiedniej dyspensy.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0