Jerry Hopkins

Cytaty

  1. Ja nie wyjdę. – To wy musicie wejść do mnie. Na moje łono, do mojego ogrodu, gdzie się ukazuję. Gdzie mogę zbudować wszechświat wewnątrz czaszki, by rywalizować z rzeczywistością.

  2. Logicznym rozwinięciem ego jest Bóg.

  3. Lubię pić, alkohol rozluźnia ludzi i pomaga w nawiązywaniu rozmowy. To taki hazard; wychodzisz wieczorem się napić, a nie wiesz, gdzie wylądujesz następnego ranka. Może być wspaniale, może nastąpić katastrofa – tak jakbyś rzucał kostką. Różnica pomiędzy samobójstwem a powolną kapitulacją.

  4. Bycie poetą to coś więcej niż pisanie wierszy. Bycie poetą to również podjęcie szczególnego zobowiązania: by zaakceptować tę tragiczną rolę, jaką wyznaczył los, cieszyć się nią i godnie ją wypełniać.

  5. Kiedyś, gdy upili się w Lucky U, Jim nalegał, by poszli do pobliskiej biblioteki publicznej. John niechętnie podążył za nim i przechadzał się wolnym krokiem między półkami, zerkając na długość spódniczek i rajstopy dziewcząt w czytelni. Gdy natknął się na Jima, ten oddawał właśnie mocz na podłogę pomiędzy dwoma rzędami półek. John chwycił go i zaczął wyciągać z sali.

  6. Jim poszedł jak w dym na przedmieścia, rozmawiał z barmanem, którego podejrzewał o hermafrodytyzm. Później próbował poderwać lesbijkę, lecz jej kochanka wyciągnęła nóż i zagroziła, że go potnie.

  7. Mam tak dość tego wszystkiego. Ludzie widzą we mnie gwiazdę rock and rolla, a ja już nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Nie mogę już z tym wytrzymać. Chciałbym, żeby mnie nie poznawano – w końcu, co oni sobie myślą; że kim jest Jim Morrison?

  8. Tajemnica atrakcyjności kina leży w lęku przed śmiercią.

  9. Pewnej nocy spałem, oświetlony przez księżyc w pełni. Kiedy się obudziłem, okazało się, że to twarz mojej matki, która na mnie patrzyła. Co o tym myślisz? Jak ci się zdaje, co to oznacza?

  10. Gdy spóźniał się do szkoły, opowiadał wydumane historyjki o tym, jak złapali go bandyci albo jak został porwany przez Cyganów. Za którymś razem wyszedł nagle z klasy, oznajmiając próbującemu go zatrzymać nauczycielowi, że udaje się właśnie na operację guza na mózgu.

  11. Jim zachęcał Fuda, by chodził razem z nim pod dom Joy Allen przy ujściu rzeki, gdzie podglądali Joy i jej matkę przebierające się do kąpieli.

  12. Oboje starsi Morrisonowie byli abstynentami i choć dziadek miał słabość do psich wyścigów, w ich luksusowym domu, stojącym w eleganckiej dzielnicy, panował fundamentalizm. Jim prześmiewał się z nich. Lekceważył ich prośby o ścięcie włosów, o golenie się, o zmianę ubrania, o pójście do kościoła. Groził, że sprowadzi do domu murzyńską dziewczynę i zostawiał w swym pokoju puste butelki po winie. Czasami nie odzywał się całymi dniami; wkraczał w ścisły rozkład dnia dziadków, a potem wychodził cichy niczym czarny dym.