Powierzchnia grobów była w wielu miejscach popękana. W dzień była mocno udeptywana stopami, ale w nocy krew… — Jechiel Rajchman
Powierzchnia grobów była w wielu miejscach popękana. W dzień była mocno udeptywana stopami, ale w nocy krew wypychała górne warstwy, tak że ziemia unosiła się wysoko i tragarze schodzący z noszami pełnymi popiołu i piachu musieli się rano mocno natrudzić. Krew dziesiątków tysięcy ofiar nie może spocząć w spokoju. Musi się wydostać na powierzchnię.
s. 62Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Tak, przeżyłem i jestem wolnym człowiekiem. Ale po co? Często zadaję sobie to pytanie. Po to, ażebym opowiedział światu o milionach zamordowanych, niewinnych ofiar, żebym zaświadczył o krwi niewinnych, przelanej przez morderców.
s. 100
Ścinam dalej włosy i naglę słyszę krzyk. Oglądam się i widzę, że wbiega młoda, mniej więcej osiemnastoletnia dziewczyna i krzyczy na pozostałe kobiety: – Co się z wami dzieje? Wstydźcie się! Przed kim płaczecie? Śmiejcie się raczej! Niech nasi wrogowie widzą, że idziemy na śmierć nie jak tchórze. Mordercy cieszą się z naszych łez! Wszyscy stanęli jak wryci. Mordercy rozglądają się dookoła, wpadają w jeszcze większą wściekłość, a dziewczyna śmieje się cały czas aż do chwili wyjścia.
s. 31
Warto zauważyć, że wśród esesmanów z Treblinki znajdowali się robotnicy, dawni członkowie partii komunistycznej. Jeden zaś z esesmanów był niegdyś pastorem Kościoła ewangelickiego.
s. 75

