No dobrze, a jaki będzie następy krok, dalszy logiczny rozwój? Czy nie mogłaby to być religia, która… — James Jones

No dobrze, a jaki będzie następy krok, dalszy logiczny rozwój? Czy nie mogłaby to być religia, która uczyłaby, że Bóg jest w ogóle niczym, jeżeli nie jest wiecznie zmienny? Że ani Ziemia, ani Słonce nie są tym nieruchomym, niezmiennym ośrodkiem – tak jak powiada Einstein, że wszechświat jest kręgiem w czasie, gdzie Ziemia i Słońce są maleńkimi cząsteczkami, a wszystko ciągle przepływa i wiecznie się zmienia. Czy tak nowa religia nie mogłaby uczyć, że zamiast być na zawsze nieruchomym, Bóg jest rozwojem i ewolucją – Bogiem, który ani przez chwilę nie jest ten sam? (…) – Rozumiesz, co z tego wynika? Jeżeli Bóg jest niestałością raczej niż stałością, jeżeli Bóg jest Rozwojem i Ewolucją, w takim razie koncepcja przebaczenia staje się niepotrzebna. Sama koncepcja przebaczenia zakłada czynienie czegoś złego, grzech pierworodny. Ale jeżeli ewolucja jest rozwojem poprzez próby i błędy, to jakież błędy mogą być złe? Skoro przyczyniają się do rozwoju?

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0