Weronika pracuje w jednej z tych prywatnych klinik, z których korzystają głównie mężczyźni w garniturach i… — Jakub Małecki

Weronika pracuje w jednej z tych prywatnych klinik, z których korzystają głównie mężczyźni w garniturach i kobiety bez poczucia humoru. Siedzi w recepcji na ostatnim piętrze galerii handlowej i przez osiem czy dziesięć godzin dziennie obdarza klientów uprzejmym uśmiechem, przez co w czasie wolnym właściwie nie uśmiecha się już w ogóle. To już nie ta sama, radosna i seksownie wulgarna dziewczyna, która potrafiła wypić ze mną w parku zero siedem gorzkiej żołądkowej i przy której można było w tramwaju przyczepić gumę do fotela bez obaw, że tego nie zrozumie.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki