Isabel Allende
Cytaty
Trzeba im było odwagi, by przeciwstawić się cierpieniom, upadkom, wykrzesać siłę ducha i podnosić się z upadku jeden raz i tysiąc razy, żeby się przystosować i żyć wśród obcych.
Zdjęcia oszukują czas, utrwalają go na skrawku papieru, który jest zupełnie pozbawiony duszy.
Przez pierwszą część życia gromadzimy rzeczy, a przez drugą staramy się ich pozbyć.
Nie można chodzić po świecie jak naiwniak, w prostocie ducha i bezbronny.
Epoka niepohamowanej zachłanności.
A kto ci mówił, że życie jest łatwe? Zawsze pełno w nim bólu i wysiłku (…). Przestań się wreszcie nad sobą użalać i wstawaj. Zrobiłeś wszystko, żeby żyć w ciągłej ucieczce, nie można bez przerwy tak biec, w którymś momencie trzeba przystanąć i spojrzeć w twarz samemu sobie. Jakkolwiek daleko byś biegł, nie umkniesz z własnej skóry.
Żyli na marginesie złudnego postępu, który obejmował cały kraj.
Spotkania towarzyskie stanowiły podstawę sukcesu w karierze, przyjaźnie zawiera się po to, żeby otwierały drzwi, powtarzali mu koledzy z kancelarii. Powinien znajdować się we właściwym miejscu, o właściwej porze i z właściwymi ludźmi.
– Klęska i sukces nie istnieją, Greg, to tylko jankeskie wymysły. Trzeba po prostu żyć najlepiej, jak się umie, każdego dnia po troszeczku, to taka podróż bez określonego celu: tylko droga się liczy. Przyszedł czas, żeby na chwilę przystanąć, więc dlaczego tak cię to niepokoi? (…). Nie wolno zostać niewolnikiem pośpiechu (…)
– Musisz dotknąć stopą dna, Greg, wtedy dopiero masz się od czego odbić i ponownie wypływasz na powierzchnię.
Zawodowa rywalizacja ludzi na najwyższych stanowiskach prowadziła do popełniania karygodnych błędów i znikomej skuteczności działań.
– Nie ma żadnego niezgłębionego zamysłu, a tylko szamotanina życia. (…).
– Może każdy z nas nosi swój zamysł wewnątrz, ale to jest taka zatarta mapa i trudno ją odczytać, dlatego tak kręcimy się w kółko, a czasami błądzimy.
Świat, jak ul, dzieli się na pszczoły królowe, które żyją dla przyjemności, i robotnice, których zadaniem jest pracować na te pierwsze.



