Cytaty
(…) obłęd królował wszędzie i o każdej porze, wszędzie mogłeś krzesać iskrę, mieliśmy kosmiczne poczucie sensu naszych działań.
Dziennikarstwo to nie zawód ani branża. To tylko mizerna szansa na zaistnienie dla popaprańców i odmieńców – fałszywe drzwi na zaplecze prawdziwego życia, obrzydliwa, zaszczana nora zabita dechami przez inspektorów budowlanych, ale dość głęboka, by każdy pijaczek mógł stoczyć się do niej z chodnika, żeby tam walić gruchę jak małpa w zoo.
Zabij ciało, a rozum sam umrze.
Mieliśmy dwa worki marihuany, siedemdziesiąt pięć kulek meskaliny, pięć bibułek nasączonych ostrym kwasem, solniczkę nabitą kokainą, i całą galaktykę tęczowych dołersów, głupawek i nakręcaczy… a także ćwiartkę tequili, ćwiartkę rumu, skrzynkę budweisera, pół litra eteru i sporo amylu.
Za każdym razem, gdy życie się komplikuje, a coraz więcej gości czegoś od ciebie chce, jedynym prawdziwym lekiem jest nawalenie się najbardziej wyrafinowaną chemią i wyprawa na pełnym gazie z Hollywood do Las Vegas. Żeby wyluzować się na słonecznym łonie pustyni. Po prostu zroluj dach i wszystko miej w dupie, wysmaruj sobie twarz kremem do opalania i ruszaj w rytm muzyki ryczącej na cały regulator – no i przyda się z pół litra eteru.
– Chciałbym mieć sutannę – powiedziałem. – Może się przydać w Las Vegas. Niestety, wszystkie sklepy z kostiumami były zamknięte, a nie bardzo nam się uśmiechało włamanie do kościoła.– Właściwie po co ci sutanna? – dziwił się adwokat. – Pamiętaj, że większość glin to porządni, ziejący nienawiścią katolicy. Wyobrażasz sobie, co ci gnoje mogliby nam zrobić, gdyby złapali nas, naćpanych i nałojonych, w kradzionych sukienkach? Jezu, urwaliby nam jaja!
To już wszystkie cytaty.
6 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



