– Czy panie mają dzieci? – spytała Gloria, kiedy drzwi się za nimi zamknęły. – Obie mamy dorosłe córki –… — Horace McCoy

– Czy panie mają dzieci? – spytała Gloria, kiedy drzwi się za nimi zamknęły.

– Obie mamy dorosłe córki – odrzekła pani Higby.

– A wiedzą panie, gdzie one są dziś wieczór i co robią?

Żadna z kobiet nie odezwała się słowem.

– Może ja to paniom w przybliżeniu opiszę – powiedziała Gloria. – Kiedy wy dwie, szlachetne osoby, spełniacie obowiązek wobec nieznanych wam ludzi, wasze córki spędzają zapewne czas w mieszkaniach jakichś facetów, rozebrane i podpite.

Pani Higby i pani Witcher w tej samej chwili odebrało mowę.

– Tak się zazwyczaj dzieje z córkami reformatorek – mówiła Gloria. – Prędzej czy później każda się z kimś prześpi, a na ogół nie wie nawet tyle, żeby jej ten facet nie zrobił bachora. Wyganiacie je z domu tymi swoimi cholernymi kazaniami o czystości i skromności, a za bardzo jesteście zajęte wtykaniem nosa w cudze sprawy, żeby je uświadomić…

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0