– Mam manierczynę z gorzałką – oto jest! Pan Zagłoba uchwycił blaszankę i przechylił do ust; rozległy się… — Henryk Sienkiewicz

– Mam manierczynę z gorzałką – oto jest!

Pan Zagłoba uchwycił blaszankę i przechylił do ust; rozległy się długie grzdykania, a pan Skrzetuski, niecierpliwy, nie czekając ich końca pytał dalej:

– A zdroważ ona?

– Co tam! – odparł pan Zagłoba – na suche gardło każda zdrowa.

– Aleć ja o kniaziównę pytam!

– O kniaziównę? Jako łania.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0