Ruszyliśmy przez stan Michigan ku jezioru tegoż miana, nad którego południowo-zachodnim krańcem leży Chicago… — Henryk Sienkiewicz
Ruszyliśmy przez stan Michigan ku jezioru tegoż miana, nad którego południowo-zachodnim krańcem leży Chicago. Kraj przez który przejeżdżałem, niezmiernie podobny do Prus polskich. Mnóstwo większych i mniejszych jezior, rzek, strumieni, nadzwyczajna obfitość wód; słowem: wszędzie widać, że jest to jedno wielkie pojezierze, ponad którym przed wielu laty szumiały fale. Lasy wszędzie dość wielkie.
s. 172Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Ściemniało się. Wjechaliśmy na sławną Broadway, wystawy sklepowe biły łuną gazowego światła, czarna i biała ludność toczyła się na chodnikach, szeregi latarni ginęły w oddaleniu. Wreszcie fiakier stanął, wysiedliśmy i po chwili znaleźliśmy się w białym marmurowym przedsionku hotelu, ubranym w kwiaty, dywany, jaśniejącym tysiącami świateł.
s. 106
Przekonałem się, że tak indyanie, jak chińczycy jedzą wszystko, co tylko jest dość miękkie, żeby się dało pogryźć.
Rodzina Połanieckich

