Gdy mało się wie, wierzy się w różne rzeczy. — Henning Mankell
Gdy mało się wie, wierzy się w różne rzeczy.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nie namawiano nas do popełnienia samobójstwa z powodu zbliżającego się dnia sądu, ale do porzucenia swojej tożsamości na rzecz grupowego odrzucenia, w którym jakaś mała czerwona książka zastąpiła wszelkie oświecenie. Była w niej zawarta cała mądrość, odpowiedzi na wszystkie pytania, wyraz wszystkich społecznych i politycznych wizji, których potrzebował świat, by z ówczesnego stadium przejść do stanu, w którym część raju, zamiast w odległym niebie, miała znaleźć się na ziemi. Nie pojmowaliśmy jednak wcale, że teksty w książce żyły swoim własnym życiem. Cytaty nie zostały wyryte w kamieniu, ale opisywały rzeczywistość. Czytaliśmy je, tak naprawdę wcale nie czytając. Czytaliśmy, ale nie umieliśmy ich rozszyfrować. Jakby ta mała, czerwona książeczka była martwym katechizmem, rewolucyjną liturgią.
Pamięć jest jak szkło, pomyślała. Ci, którzy odeszli, wciąż są widoczni, całkiem z bliska. Ale nie możemy się nawzajem dosięgnąć. Śmierć jest niema. Zabrania rozmowy, dopuszcza wyłącznie ciszę.
Igrzyska olimpijskie wskrzeszono w 1896, pomyślała Hong. To bardzo niedawno, niewiele ponad sto lat temu. Nie wiemy nawet, czy jest to rzeczywiście nowa tradycja, czy też może coś, co przetrwa niedługi czas, na przykład kilkaset lat. Musimy wspomnieć mądre słowa Czou En-laja, gdy zapytano go, jakie wnioski możemy wyciągnąć dziś dla siebie z rewolucji francuskiej. Odpowiedział, że jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, by wygłosić ostateczny osąd.

