Właśnie tym się zajmuje. I jest w tym dobry, najlepszy jakiego znam. Jego świat jest czarno-biały. Win nie… — Harlan Coben
Właśnie tym się zajmuje. I jest w tym dobry, najlepszy jakiego znam. Jego świat jest czarno-biały. Win nie uznaje moralnych kompromisów. Jeśli przekroczysz granicę, nie będzie napomnień, litości ani szansy do wymigania się od kary. Nie żyjesz. Kropka.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Win, czyli Windsor Horne Lockwood Trzeci, splótł palce ze starannie wymanikiurowanymi paznokciami. Często to robił. Splatanie palców do niego pasowało. Wygląd również pasował do jego nazwiska. Wzorcowy WASP. Wprost emanował arogancją, elitaryzmem, wzmiankami w rubrykach towarzyskich, debiutantkami w sweterkach z monogramami, naszyjnikami z pereł oraz takimi imionami jak Babs, wytrawnymi martini w klubach oraz stertami forsy, z tymi swoimi blond włosami, chłopięcą buzią patrycjusza, białą jak lilia cerą i snobistycznym akcentem z Exeter. Tylko że w przypadku Wina jakiś defekt chromosomów przetrwał wiele starannie dobranych genetycznie pokoleń. Pod pewnymi względami Win był dokładnie tym, na kogo wyglądał. Jednak pod wieloma innymi – i czasem przerażającymi – był kimś zupełnie innym.
– Ty! – wrzasnął Siatkowa Koszulka. Wycelował palec w Myrona, czerwony i bliski apopleksji – Ty!
Win rzekł do Myrona:
– Jaki bogaty słownik!
– Owszem, a akcent po prostu wprawia mnie w euforię.
Ten facet jest politykiem. W porównaniu z nim pedofil to wzór cnót.

