Skończyły się już wszystkie zdrady, myślała, podłości i niezliczone pożądania, które ją dręczyły. Nikt już… — Gustave Flaubert
Skończyły się już wszystkie zdrady, myślała, podłości i niezliczone pożądania, które ją dręczyły. Nikt już teraz nie budził w niej nienawiści; mroczny bezwład ogarniał jej myśli i ze wszystkich ziemskich odgłosów Emma słyszała już tylko przerywaną skargę swego biednego serca, cichą i niewyraźną, jak ostatnie echo oddalającej się symfonii.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Lubiła morze jedynie za jego burzliwość, a zieleń tylko wśród ruin. Z każdej rzeczy musiała wydobyć jakąś korzyść dla siebie i odrzucała jako zbędne to wszystko, co w danej chwili nie mogło być pokarmem dla jej serca.
Przed ślubem zdawało się jej, że go kocha, ale oczekiwane szczęście nie nadeszło. „Pomyliłam się więc” – myślała i starała się dociec znaczenia słów: szczęście, namiętność, upojenie, słów, które tak pięknie brzmiały w książkach.
Czyż nie wie pani, że istnieją dusze wiecznie udręczone? Potrzebują kolejno marzeń i czynów, najczystszych uczuć i najdzikszych namiętności i tak popełniają wszelkiego rodzaju wybryki i szaleństwa.

