– Bo jest pan zazdrosny i sam by chciał, ale nie może. Bo z panem nic już się nie dzieje. Bo brak panu… — Günter Grass
– Bo jest pan zazdrosny i sam by chciał, ale nie może. Bo z panem nic już się nie dzieje. Bo brak panu strachu. Bo jest obojętne, czy pan to zrobi, czy nie. Bo jest pan skończony. Bo ma pan już wszystko za sobą. Bo kazał pan sobie wyreperować zęby na później. Bo pan zawsze chce nabrać dystansu. Bo wymyśla pan sobie skutki, nim zacznie pan działać, żeby skutki odpowiadały pańskim kalkulacjom. Bo pan nie lubi siebie. Bo jest pan roztropny, a przy tym głupi. – Dobrze, Filipie. Zrób to. Zrób to za mnie. Ja już nie mogę, bo się wystrzelałem. Dawniej, jak miałem siedemnaście lat, to też mogłem. Byłem człowiekiem czynu. Wtedy była wojna… – Ciągle jest wojna.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Żadnego filozofa nic nie chroni przed fałszywym poklaskiem. Mędrzec się tym nie przejmuje. W dniu swojej wyborczej klęski, jako przepadły pretor, Katon grał w piłkę na Polu Marsowym.
Zimne, słoneczne, bezwietrzne styczniowe popołudnie pozwalało nam występować z chorągiewkami oddechu. Ktokolwiek nadchodził z naprzeciwka, wyprzedzał nas lub przecinał nam drogę, również dawał dymny znak: Żyjemy! Żyjemy!
Znów przychodzi wczoraj i przedkłada rachunek za światło.

