Podobno każdy musi umrzeć. Każdy stoi przed śmiercią. Jak stoi przed śmiercią człowiek dwudziestoletni… — Edward Stachura
Podobno każdy musi umrzeć. Każdy stoi przed śmiercią. Jak stoi przed śmiercią człowiek dwudziestoletni, człowiek czterdziestoletni, człowiek siedemdziesięcioletni? To znaczy człowiek, który dożył siedemdziesięciu lat, dożył czterdziestu lat, dożył dwudziestu. Czy każdy z nich stoi przed śmiercią inaczej? Widzi się, że tak.
s. 16Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Znam takich, którzy wysiadają na jakiejś stacji albo wprost wyskakują z pociągu (…), żeby wejść w krajobraz, który ich nagle olśnił. Żeby być w nim. Wtopić się weń. Być jedną linijką, jednym wersem w tym wierszu.
Teściowe, wie pan, są jak najwięksi poeci: Homer, Dante, Szekspir, Molier – bez narodowości. To znaczy, należą do wszystkich narodowości – powiedziałem kierowcy jakiś czas potem, kiedy już pruliśmy autostradą na Południe, ścigając się z wiatrem.
Pół dnia rąbałem drzewo na podwórzu domostwa dwu dzielnych kobiet pomiędzy Obornikami Śląskimi (Ślicznymi, jak mówią niektórzy) a Trzebnicą. Był to piękny wiersz, ta wielka kupa porąbanego drzewa. Ogień tego wiersza wiele razy zaludni żywym, ciepłym blaskiem długie jesienne chłodne wieczory i krótkie mroźne poranki.

