Myśleli wtedy, że świat jest pięknym pobojowiskiem. Piętrzące się na balkonie zbroje rzymskie wskazywały, że… — Edmund Niziurski

Myśleli wtedy, że świat jest pięknym pobojowiskiem. Piętrzące się na balkonie zbroje rzymskie wskazywały, że tu mieszka ten okropny legat-zbój. Drzwi były lekko uchylone, zionęło stęchlizną. No trudno. Rudniok najpierw zajrzał przez okno i… chciał zaraz zbiec z tego okropnego miejsca. A to dlatego, że w oknie zobaczył jakiegoś zakrwionego kota na stole operacyjnym. Chyba dokonywano eutanazji. Był to widok tyleż straszny co brzydki. Nie ma co, musiało to wyglądać dosyć nieźle, skoro dwóch chłopaczków stojących pod obrazem św. Jacka stało z ostrymi scyzorykami do kota.

– Rudniok, nie bądź dziecko – śmiał się Stopa. – Kota się wystraszył, a człowiekiem jest!

Lecz Rudniok ani trochę się nie bał. Tylko troszkę przeszedł mu już apetyt na pasztety.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0