– Może króciutką modlitwę? – zaproponował. – Kto niepomny na skutki samochodzik swój sprzedał… – Na próżno… — Boris Vian

– Może króciutką modlitwę? – zaproponował.

– Kto niepomny na skutki samochodzik swój sprzedał…

– Na próżno, biedaczyna, ciśnie potem na pedał…

– W rzeczy samej. Amen – zakonkludował ksiądz.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0