Przez korony drzew przedostał się promień słońca, a wtedy zobaczyła na trawie swój cień; przypominał… — Aprilynne Pike

Przez korony drzew przedostał się promień słońca, a wtedy zobaczyła na trawie swój cień; przypominał ogromnego motyla z przezroczystymi skrzydłami. Podobnie jak cienie rzucane przez baloniki, i ten miał w sobie odcień błękitu. Laurel próbowała poruszać skrzydłami, ale chociaż ja czuła – każdy centymetr płatków, teraz skąpanych w słońcu – nie miała nad nimi żadnej władzy. To niemożliwe, żeby coś, co zniszczyło jej życie, mogło być tak piękne.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0