Dawid milczał przez chwilę. – A mogę do ciebie zadzwonić? – wyrzucił z siebie w końcu. – Na przykład jutro? –… — Aprilynne Pike

Dawid milczał przez chwilę.

– A mogę do ciebie zadzwonić? – wyrzucił z siebie w końcu. – Na przykład jutro?

– Pewnie. – Uśmiechnęła się. – Muszę już iść. Nie chcę, żeby mama się denerwowała.

– Oczywiście – powiedział, ale nie ruszył się z przejścia.

– Tu są drzwi, prawda? – zapytała najuprzejmiej, jak potrafiła.

– Tak. Tylko... Nie zadzwonię bez numeru.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0