– Przyszedł do pana poszkodowany rolnik. I rzucił panu na biurko martwą kurę! A pan nawet nie zerknął… — Andrzej Ziemiański

– Przyszedł do pana poszkodowany rolnik. I rzucił panu na biurko martwą kurę! A pan nawet nie zerknął!

Staszewski rechotał w duchu.

– Miałem odmówić requiem?

– Pan powiedział na widok denata: „Wydział zabójstw piętro wyżej”!(…) A poszkodowany był krewnym komendanta!!!

s. 358Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0