– Eeeeeeee… Kap, kap, kap… Niekończąca się chwila. Achaja podniosła lewą rękę. Miała w niej… Miała w niej… — Andrzej Ziemiański

– Eeeeeeee…

Kap, kap, kap…

Niekończąca się chwila. Achaja podniosła lewą rękę.

Miała w niej…

Miała w niej…

Miała w niej obciętą głowę Mariny. Kap, kap, kap..

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki