„Mam wrażenie, że pańscy ludzie też nie są zachwyceni taką perspektywą. Tworzą raczej ponurą gromadkę.”… — Alistair MacLean
„Mam wrażenie, że pańscy ludzie też nie są zachwyceni taką perspektywą. Tworzą raczej ponurą gromadkę.”
Rzuciłem na nich okiem. Tworzyli ponurą gromadkę.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– To nic – skwitowała. – Pan jest tylko jego kapitanem. Mnie też kazał się zamknąć, a ja jestem jego narzeczoną. W przyszłym miesiącu bierzemy ślub.
– Jego narzeczoną? Bierzecie... bierzecie ślub za miesiąc? – Nie zważając na ból, kapitan Bullen uniósł się na łokciu, gapiąc się oszołomionym wzrokiem to mnie, to na nią. Po chwili opadł ciężko na nosze. – No, niech mnie kule biją! Pierwszy raz o tym słyszę!
– Pan Carter też o tym słyszy pierwszy raz – przyznała. – Ale wreszcie to usłyszał.
Oho, znowu kapitan Bullen, pomyślałem ponuro, gdy czyjaś dłoń dotknęła mego ramienia, lecz zaraz uświadomiłem sobie, że kapitan, mimo rozlicznych ekstrawagancji, nie używa Chanel nr 5. Mogła to być tylko panna Beresford.
Rozumiałem teraz co Carreras miał na myśli, krzycząc byśmy rzucili broń. Mnie ten pomysł wydał się wyśmienity – mieliśmy szanse równie wielkie, co ostatnia porcja lodów na dziecięcej zabawie.

