Zakutani po czubek nosa, w pilotkach i kapturach naciągniętych nisko na czoło, opatuleni tyloma warstwami… — Alistair MacLean
Zakutani po czubek nosa, w pilotkach i kapturach naciągniętych nisko na czoło, opatuleni tyloma warstwami swetrów, spodni i płaszczy, iż ledwie przestępowali z nogi na nogę, wyglądali tak, że gdyby im jeszcze dać po białym futrze, z powodzeniem mogliby udawać parę polarnych niedźwiedzi, i to takich, które już od dawna przestały sobie zawracać głowę prawidłową dietą.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Właśnie zbierał się do wyjścia, kiedy zatrzymała go siostra Morrison. Po raz pierwszy patrzyła na niego tak, jakby skłonna była uznać, że i on należy do homo sapiens.
Bosman rzucił okiem na wiszący w górnej części grodzi termometr, chyba jedyne funkcjonujące urządzenie na mostku.
– Dwa powyżej zera – oznajmił.
– Aha, dwa powyżej zera. Ale którego zera? Fahrenheita, ot, co!
Jeżeli w ogóle można pojednawczo odchrząknąć, to Patterson to właśnie zrobił.

