Więcej z tej książki
– W niektórych sprawach czuję się pewnie, ale nie mam żadnego doświadczenia w poszukiwaniu zwłok.
– Sądzę, że wszystko, co jest do tego potrzebne, to odrobina zdrowego rozsądku – stwierdziła panna Marple zachęcająco.
Umówiona, nie? Panna Cośtambarrow, tak mi powiedziała.
Chwycił się za fałdy grubego płaszcza:
– To dla mnie za wiele… Moje serce… Gdzie Emma? Doktorze…
Quimper chwycił go pod rękę:
– Wszystko będzie w porządku. Przepisuję mały środek wzmacniający. Brandy.

