Ktokolwiek będziesz w Nowogródzkiej stronie, Do Płużyn ciemnego boru Wjechawszy, pomnij zatrzymać twe konie… — Adam Mickiewicz

Ktokolwiek będziesz w Nowogródzkiej stronie,

Do Płużyn ciemnego boru

Wjechawszy, pomnij zatrzymać twe konie,

Byś się przypatrzył jezioru.

Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona,

W wielkiego kształcie obwodu,

Gęstą po bokach puszczą oczerniona,

A gładka jak szyba lodu.

Jeżeli nocną przybliżysz się dobą

I zwrócisz ku wodom lice:

Gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą,

I dwa obaczysz księżyce.

Niepewny, czyli szklana z pod twej stopy

Pod niebo idzie równina,

Czyli też niebo swoje szklane stropy

Aż do nóg twoich ugina;

Gdy oko brzegów przeciwnych nie sięga,

Dna nie odróżnia od szczytu:

Zdajesz się wisieć w środku niebokręga,

W jakiejś otchłani błękitu.

s. 87Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0