Jak mogłem nie wiedzieć, że we wszechświecie istnieją rzeczy rzędu „długości Plancka”, liczące sobie jedną… — Woody Allen
Jak mogłem nie wiedzieć, że we wszechświecie istnieją rzeczy rzędu „długości Plancka”, liczące sobie jedną milionową jednej miliardowej części miliardowej części miliardowej części centymetra? Wyobraźcie sobie, jak trudno znaleźć takie maleństwo, kiedy upadnie na podłogę w ciemnej sali teatralnej.
Superstruna · s. 135
Więcej z tej książki
Adwokat: I co się w końcu stało?
Świadek: Z Kaczorem Duffym przestałem się widywać, od kiedy został scjentologiem. (…)
Adwokat: Czy to prawda, że Goofy miał problem z narkotykami?
Świadek: Był uzależniony od percodanu.
Adwokat: Jak długo to trwało?
Świadek: Goofy przeszedł na środki znieczulające po wypadku w filmie rysunkowym. Na parasolu zeskoczył z Empire State Building i stłukł sobie plecy. (…)
(Widać, że bohaterowie kreskówek nie mają łatwo).
Zważywszy ten bezlik strumieni, strumyczków, strużek i ruczajów składających się na topografię pańskiej żony, nie mogłem się powstrzymać od dostrzeżenia jej podobieństwa do mapy drogowej.
[...] gdyby zdarzyło mi się kiedyś mknąć z prędkością większą niż trzysta tysięcy kilometrów na sekundę i doścignąć światło sprzed wieków, to może bym się przeniósł w czasie do starożytnego Egiptu lub cesarstwa rzymskiego? Ale co bym tam robił? Właściwie nikogo nie znam.
Superstruna · s. 137

