Więcej z tej książki
Wkrótce zresztą zaczęło ją nieco gniewać, że on z kolei nie zadaje jej żadnych pytań, przyjmując ją jak gdyby na wiarę.
On nie bawi się po prostu szachami, on służy bóstwu.
Kiedy można wziąć króla, to się nazywa szach, kiedy on już nie ma się gdzie podziać, to jest mat.

