Nienawiść dodawała mi skrzydeł, oczyszczała mnie z tego pierworodnego grzechu pokory, który byt moim jedynym d… — Wiesław Myśliwski

Nienawiść dodawała mi skrzydeł, oczyszczała mnie z tego pierworodnego grzechu pokory, który byt moim jedynym dziedzictwem, pierwszą szczyptą soli na języku. Czutem się prawie wzniosły, wszechmogący, peten nadziei.

Rozdział 3 · s. 86

Więcej z tej książki

  • Skąd mogiem wiedzieć, że książki nie są martwe, lecz jak stworzenia przewrotne, podstępne, nieżyczliwe, bo gdy nie mogą strachem zmóc, wtedy cię kuszą, obiecują więcej, niż mogą, niby otuchy ci dodają, a zwodzą, wciągają cię w tę swoją mądrość niby jasną, przestronną jak pańskie pokoje, lecz kiedy się dobrze rozejrzysz, widzisz, żeś w zwątpienia spętany.

    Rozdział 6 · s. 173

  • Szukasz jasności, a tymczasem mądrość ma wiele twarzy.

    Rozdział 6 · s. 173

  • [...] przecież nie tak znowu mało mieć kogoś, kogo mógłby człowiek pożałować, oprócz samego siebie, z kim mógłby się porównać w tkliwości nad sobą.

    Rozdział 6 · s. 158

Wszystkie cytaty z tej książki

„Nienawiść dodawała mi skrzydeł, oczyszczała mnie z tego pier…" — Wiesław Myśliwski · Zielone Cytaty