Najgłębszy jest przecież ten sen, do krórego człowiek się nie układa, lecz który go sam zastaje, na stojąco… — Wiesław Myśliwski
Najgłębszy jest przecież ten sen, do krórego człowiek się nie układa, lecz który go sam zastaje, na stojąco, z otwartymi oczyma, w drodze, z takiego snu trudno nawet kogoś zbudzić bólem czy rękami.
Rozdział 4 · s. 109
Więcej z tej książki
Byłem tylko taki, jakim mnie zmyślił, bo jedynym moim istnieniem, do którego się przyznaję, było to zmyślenie jego, temu zmyśleniu zawdzięczam siebie, ale i taki już na całe życie pozostałem. Ani on mnie innego nigdy nie dostrzegał, ani ja tego zmyślenia nie opuszczałem na krok, nawet mi się nigdzie siebie szukać nie chciało poza tym.
Skąd mogiem wiedzieć, że książki nie są martwe, lecz jak stworzenia przewrotne, podstępne, nieżyczliwe, bo gdy nie mogą strachem zmóc, wtedy cię kuszą, obiecują więcej, niż mogą, niby otuchy ci dodają, a zwodzą, wciągają cię w tę swoją mądrość niby jasną, przestronną jak pańskie pokoje, lecz kiedy się dobrze rozejrzysz, widzisz, żeś w zwątpienia spętany.
Rozdział 6 · s. 173
Szukasz jasności, a tymczasem mądrość ma wiele twarzy.
Rozdział 6 · s. 173

