Więcej z tej książki
Życie to [...] ucieczka z jednej kryjówki do następnej, z jednego snu do następnego, a między nimi głód, zimno i lęk...
Rozdział 2 · s. 16
Porzuconą kobietę zawsze można rozpoznać, przynajmniej ja potrafię. Wyglądała na bardziej nagą, niż gdyby zrzuciła z siebie całe ubranie.
wypowiada Pani Thomsen · Rozdział 2 · s. 16
W każdym czystym i nowym początku istnieje [...] coś, co wywołuje w człowieku chęć rozwalenia tej delikatnej budowli albo przynajmniej wprowadzenia nieporządku wśród kamieni, ażeby budynek mógł dalej rosnąć krzywo, nieidealnie i już nikogo nie raził w oczy.
Rozdział 1 · s. 7

