Nigdzie jej nie przenosiłam [jaźni]. Umieściłam ją tylko w czymś żywym, a ty to wziąłeś. Zaprosiłeś mnie do… — Terry Pratchett
Nigdzie jej nie przenosiłam [jaźni]. Umieściłam ją tylko w czymś żywym, a ty to wziąłeś. Zaprosiłeś mnie do środka. Jestem teraz w każdym mięśniu twojego ciała. I jestem w głowie, o tak. Byłam we krwi, hrabio. We krwi. Nie zwampiryzowałeś mnie. To ja cię zweatherwaxowałam. Was wszystkich.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
„Luz” to głupie słowo, używane przez osoby, których mózg mógłby się zmieścić w łyżce.
Przypuśćmy, że jednak jest sprawiedliwość dla wszystkich. Za każdego niewysłuchanego żebraka, każde ostre słowo, zlekceważony obowiązek, każdą zniewagę, każdy wybór… Bo o to przecież chodzi, prawda? Trzeba dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet, że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam.
Jak wiele starszych dam – niania Ogg była bezdenna otchłanią dla darmowego jedzenia.

